A co sam Grzegorz myśli o Bydgoszczy, o nowym Klubie i kolegach z drużyny? Opowiedział o tym dzień po balu.
"Siedzimy z Robertem "szwagrem" przy stole i coraz bardziej się wczuwamy w bydgoski klimat.Muszę przyznać, że z każdą minutą coraz lepiej się czuję w mieście nad Brdą. Co prawda znamy się z kolegami z różnych aren żużlowych, ale na balu mogliśmy swobodnie porozmawiać i jeszcze lepiej się poznać. W poniedziałek jedziemy na obóz żeby jeszcze lepiej się zintegrować i zgrać przed nowym sezonem. Dobra atmosfera i koleżeństwo to podstawa w osiąganiu dobrych wyników. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem nowym zawodnikiem klubu chciałbym zbliżyć sie do bydgoskich kibiców i prosić ich o cierpliwość. Cierpliwie czekajcie, a moje dobre wyniki napewno będą"